poniedziałek, 1 lutego 2010

Niedziela

 

Mimo niskiej temperatury , poszliśmy połazić bo to siedzenie w domu jest przytłaczające . Dziewczynki poczuły się jak powiedziała Asia jak za starych dobrych czasów,wzięły jabłka i będą  jeździć .Więc najpierw było wejście a ponieważ góra jest dość wysoka to zaprawa była .
  
prawie na górze i trzeba zrobić ślad do zjazdu
 
 
  
  
siły i energii jeszcze nie brak
kotowi też się podobało siedział na płocie i obserwował co się dzieje

piątek, 29 stycznia 2010

kiszka ziemniaczana

obiecana wczorajsza kiszka
Składniki:
2 kg ziemniaków
jelita cienkie
boczek
cebulka
przyprawy:pieprz ziołowy,sól
wykonanie:
ziemniaki ścieram na tarce jak do placków ,boczek podsmażam na patelni pokrojony w kostkę jak się zrumieni wrzucam cebulkę też pokrojoną w kostkę jak się ładnie zrumieni dodaję do ziemniaków
po wymieszaniu dodaję przyprawy i takim ciastem nawlekam jelita żeby nie popękały nakłuwam wykałaczką to podstawa ,a tajemnica nie pękania tkwi w tym żeby nawlekać ciasta tyko tak prawie na płasko,inaczej mówiąc pół objętości jelita wtedy na 100% nie pękną

czwartek, 28 stycznia 2010

Zima,zima i mrozy

Zima na całego a dziś śnieg sypie niesamowicie
więc wynalazłam sobie trochę zajęć ale o tym trochę później , więc rano wioząc córkę na praktyki zrobiłam takie zdjęcie

 
jak wróciłam do domu miałam spotkanie z koleżanką której zawiozłam jajo strusia , i myślę że niedawno byly święta a już trzeba szykować się do następnego małymi kroczkami w pracy więc na drogę zrobiłam maleńkie buty
  
I czas pokazać nowego mieszkańca naszego domu

 
duży kot i mały pies

 
w między czasie piekę kiszkę ziemniaczaną mam nadzieję jutro ją pokazać , i robię aniołki z gliny córka mowi że one wyglądają jak siostra zakonna Lui Definesa przepraszam ale nie wiem jak się to pisze produkcję dzisiejszą pokażę jak będzie gotowa

 
Kajtek

piątek, 22 stycznia 2010

Trzeba brać się do roboty;)

trochę decoupage jeszcze bez cieniowań, które zamierzam zrobić
ten dzbanek znaleziony został przez mojego męża kiedy latem, lata z wykrywaczem metali i wykopuje różności jak , mówi każdy złom to kilogram a ja mam z tego takie skarby

 
a to taki epizod

 
jest tak strasznie zimno że nawet nie chce się wysadzać nosa , ale muszę zabrać się do pracy , bolą mnie plecy mam niestety rwę łopatkową i to powoduje że muszę często dawać odpoczywać ręce prawej a ja jestem praworęczna miałam kiedyś taką dziewczynę zatrudnioną ,  która używała dwóch rąk czasem bałam się patrząc jak kroi lewą ręką a np.prawą mieszała coś na patelni

Aniołki mnie dopadły



środa, 20 stycznia 2010

Anioły

Asket dzięki za radę następne zrobię w decu
Pomalowałam Anioły farbą akrylową a żeby było bardziej Anielsko pomalowałam na koniec lakierem do paznokci z brokatem , nadało to anielskiego blasku
  
obydwa wędrują jutro jako prezenty


Rogaliki Sewendaysy Doroty





Składniki:
4 szklanki mąki
1 kostka drożdży
2 całe jajka
2 żółtka
1/4 łyżka soli
0,5 szklanki cukru
2/3 margaryny
0,5 szklanki mleka
Opakowanie czekolady typu Nutella
To wszystko zagniatamy razem , i dzielimy ciasto na trzy części z każdej wycinamy po 8 sztuk rogalików
układam czekoladę i zawijam
 
gotowe rogaliki układam na blaszce i piekę w 200  stopniach ok 20 minut


 
Rogalików wychodzi 24 sztuki